Święto Tinistas! Tam można nazwać to co się działo wczoraj w słonecznym Buenos Aires! Wspaniałe emocje, zabawa i łzy, to wszystko mogły zobaczyć fanki Martiny Stoessel na wczorajszym #Juntada Tinista
♥
2-maja już od wczesnego rana pod scenę, gdzie parę godzin później miała stanąć Martina zbierało się pełno dzieciaków jak i dorosłych. Wszyscy wyczekiwali początku wydarzenia.
♥
Niestety zważając na koszty podroży do Argentyny nie było tam (lub bardzo mało) Polaków. Mogliśmy jednak przeżyć te chwile przed ekranami komputerów, oglądając live z wydarzenia. To było cudowne!
♥
Przechodząc do rzeczy zapraszam was do lektury posta, szczególnie jeśli nie oglądaliście spotkania i koncertu Tini w roli głównej lub po prostu chcecie sobie to przypomnieć!
♥
Od siódmej rano dzieci wraz z rodzicami zbierały się pod pomnikiem w Palermo niektórzy przyjechali specjalnie aby przespać się i być rano na tym wydarzeniu. Dziś już wiadomo pojawiło się. . . . . . . 300 000 tys. jest to rekord w Argentynie media i telewizja nie mogą przestać się dziwić. Mówią, że jest to fenomen!
O godzinie 14:30 pojawiła się Martina Stoessel która wraz z organizatorami m.in. Mauricio Macri udała się na konferencję prasową na której opowiedziała co będzie się działo podczas koncertu, a także o ochronie planety i środowiska. Tini miała na sobie czarne buty, spodnie sztruksowe i czarną bluzeczkę. Oczywiście córeczka Mauricio to wielka fanka Martiny więc miała szanse spotkać się z ją na żywo.
Następnie na scenie swój debiut miał brat Martiny Fran, który był didżejem na imprezie. Muszę przyznać wyszło mu to wspaniale puszczał fajną muzyczkę i przy tym bawił gości. Sam świetnie się bawił, można było usłyszeć takie remixy jak. . .
- Daft Punk - Get lucky
- Icona Pop - I love it
- Pitbull (feat Ke$ha) - Timber (Riddler Radio Edit)
- Avici - Make Me Up
- One Republic - If I Lose Myself
- Bruno Mars - Locked Out Of Heaven
- Sebastian Ingrosso & Tommy Trash feat
- Martina Stoessel - En Mi Mundo (Remix DJ Zebra)














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nawet najmniejszy komentarz dużo dla mnie znaczy i z chęcią go przeczytam. :)